środa, 25 lutego 2009
Szydełko wróci do łask???
Dziewczyny , jesteście KOCHANE!!! Dziękuję Wam wszystkim za miłe słowa i wsparcie. Po wczorajszym dniu byłam troche podłamana. Od rana budzi się pytanie i zwątpienie czy już nigdy nie będe całkiem zdrowa?  Ręka znów jest osłabiona i boli, boli mnie od szyi cały bark , aż po łokieć. Dziś nie mogłam sie sama uczesać. Cofnęłam się w czasie o 1,5 miesiąca. Znów jestem na tonie leków p/bólowych. Jednak nie poddaję się i jutro idę na noc. Od 1.marca będzie lżej, bo mniej pacjentów. Ciężko mi znów wyszywać więc....
 
Od kilku dni zachorowałam na szydełkowe motylki, które wypatrzyłam na allegro. Postanowiłam, że muszę sobie przypomnieć jak się robi na szydełku. Rok temu też miałam taki zryw i wtedy kupiłam sobie książkę:
 
 
Dwa dni temu wyjęłam tę książkę i zaczęłam sobie powoli przypominać ściegi szydełkowe. W tej książce są bardzo prosto i czytelnie pokazane , więc polecam ją wszystkim początkującym w robótkach na szydełku. Potem kupiłam gazetkę "Wielkanocne szydełkowanie"
 
 
Następnym krokiem było odszukanie szydełka i kordonka i powoli zaczęłam próbować swoich umiejętności. Na razie robię słupki , półsłupki , łączę je ze sobą takie ćwiczenia. Moim największym problemem jest to ,że nie umiem odczytywać wzorów.  Jednak jak sobie coś postanowię to dążę do celu.
Kiedyś pracowała z nami koleżanka , która ślicznie robiła na szydełku, potem wyjechała za granicę . Niedawno wróciła i znów pracuje w szpitalu, tyle że na innym oddziale. Umówiłam sie z Gosią, że w najblizszym czasie się spotkamy i pomoże mi rozgryźć tajniki szydełkowania.
Dawno, dawno temu... w IV klasie podstawówki na zajęciach ZPT ( zajeciach praktyczno- technicznych) robiłam białe kołnierzyki do fartuszka ( strój obowiązkowy w moich czasach)
i serwetki. Nawet mi się to podobało. Przygoda z szydełkiem się skończyła jak w V klasie wbiłam sobie pół szydełka w udo, i nie można go było wyjąć, a potem babcia wyjęła z kawałkiem mięśnia:((

A teraz kiedy kręgosłup boli będę próbowała bawić się szydełkiem tym bardziej ,że poprzez blog  RENULI-30 trafiłam na blog SPLOCIKA   z bardzo dokładnym opisem zrobienia Wielkanocnej Kokoszki. Bardzo mi się ta kokoszka podoba i juto na nockę zabieram
Rok temu powstała czapeczka dla lali Olki. A teraz , czy będzie coś więcej, czy też tylko słomiany zapał , jak w przypadku decu ? Czas pokaże. 
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Internetowe liczniki