niedziela, 26 grudnia 2010
Stroiki świąteczne.
Dzień przed Wigilią, zaraz po powrocie z pracy zaczęłam tworzyć stroiki.
Niestety aparat padł niemal całkowicie i z trudem udało mi się zrobić zdjęcia stroików, ale jakość jest gorzej niż fatalna :(
Nie wiem co dalej będzie , bo prowadzenie bloga bez aparatu jest raczej niemożliwe, a na chwilę obecną nie stać mnie na nowy aparat, bo taki jak mam kosztuje około 2 tyś. buuuuuuuuuuuuuu :(




Stroik nr 1 na stół świąteczny

Stroik jak w ubiegłych latach utrzymany w tonacji biało - srebrnej, mroźnej.
Zrobiony z jodełki i dodatek tui.


Stroik nr 2.
Ozdoba mojego stolika, a okresowo stoi na półce.
Wykonany z jodły, odmiany tui z żółtymi końcówkami. Wykorzystałam dary natury: szyszki modrzewia, plastry cytryny, cynamon i sztuczne ozdoby.
I jeszcze zbliżenia:




Stroik nr 3.
Ozdoba w pokoju chłopców na biurku.
Wykonany z jodły, tui, cytrynki, szyszki modrzewia na gałązce.


Małe zbliżenie...


... i dekoracja stolika w całości.
Ta choinka z piór to 30 cm, wyższa niż te co pokazywałam.

W tym roku ponownie postanowiłam zrobić wieniec, ale tym razem nie jest on ozdobą na biurku, tylko zawisł na ścianie:


Po raz drugi zdecydowałam się sama zrobić wieniec, na kole ze słomy, a nie kupować gotowego i dekorować.
Nawet dość kształtny mi wyszedł. Oczywiście wykorzystałam jodełkę i tuję z żółtymi końcami. Wieniec miał być jak najbardziej naturalny dlatego do minimum ograniczyłam sztuczne ozdoby: 5 bombek i dwa liście, reszta to szyszki z modrzewia, cynamon, cytrynki.


Bardzo mi się podoba taka naturalna kolorystyka zielono - brązowa z dodatkiem żółtego.
A jak pięknie pachnie...


Bardzo mnie drażni jakość zdjęć, jak uda się zrobić lepsze , to je podmienię.


Stroik nr 4 - sztuczny
Stroik zrobiony z samych sztucznych gałązek i ozdób. Będzie dekoracją w pokoju chłopców, jak te żywe stracą świeżość.


Zbliżenie...


To już koniec moich stroików, ale Wam powiem, że jak wczoraj odwiedziłam siostrę i zobaczyłam Jej stroiki, to szczęka mi opadła i oblała mnie zazdrość, że ja takich wspaniałości nie potrafię zrobić :(

Mam nadzieję , że i Marzena pokaże swoje u siebie na blogu Tęczowe Chwile.



niedziela, 19 grudnia 2010
Pierwszy stroik.
Do podkładki zrobiłam stroik świąteczny.
Najpierw zrobiłam zakupy, potem to porozkładałam ( na zdjeciu tylko po 1 szt z każdego rodzaju ozdób, bo stolik całości by nie pomieścił):


...nie wszystkie dekoracje znalazły się w stroiku.




A potem pomysl sam wpadł do glowy i powstał taki nieduży skromny stroik:


Wybrałam wazonik ze złota choinką.


A teraz kilka zbliżeń i szczegółów:



Ja mam zawsze problem z wybraniem zdjęć dlatego jest ich tak dużo :)


A to już cała zawartość prezentu.
Choinka otrzymała gwiazdę i została polakierowana brokatem.
Oczywiście dołożyłam jakieś łakocie i paczuszka z małym opóźnieniem dotarła do Mojej Przyjaciółki w Zamościu.
No cóż i Mikołaj czasem sie spóźnia, w końcu to XXI wiek.

A już w tym tygodniu powstaną kolejne stroiki do domku.
Na szczęście w tym roku , nie ja dekoruję oddział, więc mam mniej dekoracji do zrobienia.
poniedziałek, 01 listopada 2010
Dla Babci i Dziadzia ...
Zmieniając tematykę kartkową ,
dzisiaj pokażę wiązankę dla mojej Babci i Dziadzia.

Od kilku lat robię je sama.
Zaczęło się od tego, że kilkanaście lat temu kwiaciarnie nie oferowały niczego ciekawego.
Babcia jeszcze wtedy żyła, a mój mąż dusza artystyczna zrobił sam wiązankę.
Babci bardzo się spodobała i przez pierwsze trzy lata robił mąż.
Ja miałam swoja wizję i wymyślałam, zrób tak, a tak....najcierpliwszy by się wkurzył więc usłyszałam, "to zrób sobie sama".

Zrobiłam, babci też się podobała, a w następnym roku robiłam już nie tylko dla Dziadzia,
ale i dla Babci i tak już zostało, od 14 lat ja robię wiązanki.

W tym roku zestawienie lila i różu:



Wiązanka w całej okazałości,
moja kuchnia zmienia się w kwiaciarnie jak ja tworzę wiązanki i stroiki, bo podłoga jest łatwa do pozamiatania i zmycia.








czwartek, 01 kwietnia 2010
Stroiki wielkanocne.
Od kilku dni staram się zrobić wpis i ciągle brak mi czasu. A dzień kończę około 1.00 i zasypiam, nie mając na nic sił.
Dzisiaj rano byłam jeszcze z Michałem w Prokocimiu. A rok temu w Wielki Czwartek też podróżowałam, ale do Iwonicza. Wtedy bardzo mi się krzywdziło, że święta z dala od domu i rodziny, a teraz miło to wspominam.

Poznałam tam Przemiłą osobę Marynię i do dziś utrzymujemy bardzo serdeczny kontakt. Dzwonimy do siebie czasami po kilka razy na dzień.
Kilka dni temu zrobiłam pierwszy stroik wielkanocny, który pojechał właśnie do Maryni do Zamościa.

Najpierw udekorowałam koszyczek, w którym miał powstać stroik:



...a potem już sam stroik:


Do stroika dodałam jeszcze wstążeczkową pisankę:


Niedzielę Palmową oboje z mężem spędzaliśmy w pracy, więc nie robiłam palmy, ale zrobiłam na ten dzień specjalny stroik:


Stroiki na święta w tym roku postanowiłam zrobić z żywych kwiatów, pierwszy powstał do naszego pokoju:


Drugi na Michała biurko:


...a tu już dekoracja biurka:


Następny na Łukasza biurko:


...i dekoracja biurka:


Obowiązkowo jeszcze dwa stroiki na oddział:




Stroiki już zrobione, pasztet upieczony, a jutro dzień w kuchni. Czas na gotowanie i pieczenie.

A oto najbardziej zainteresowany stroną kulinarną domownik:



Tak długo czytał przepisy z książki Siostry Anastazji, aż padł ze zmęczenia :)
Muszę tu koniecznie napisać, że Nero to niezwykły pies. Jada tylko ze swojej miski i nigdy nie interesuje go co jest na stole. Nie żebra!!! Zostawione mięso w zasięgu jego pyska, leży sobie spokojnie i nawet go nie powącha , chyba , że trafi do jego miski.

Od kilku dni przychodzą kartki od Was:) Bardzo serdecznie za nie dziękuję i poświecę im oddzielny wpis :)
sobota, 26 grudnia 2009
Światecznie w moim domu.
Zanim przyszły święta, musiałam przygotować wystrój świąteczny także w moim mieszkanku :)
Powstały stroiki z jodełką:


Do pokoju chłopców...


Na świąteczny stół...


...i na biurko,
ten stroik to wersja bez świeżych gałązek, będzie cieszył oko jak te świeże już opadną.

Chłopcy mają ciasny pokój , więc tradycyjnie zamiast choinki nad biurkiem mają girlandę:


...sami ubierali...


...w tym roku zażyczyli sobie tylko niebieskie "ledy"

A ja w pokoju mam tradycyjną choinkę , która jak to choinka musi być kolorowa i błyszcząca.
Skrytykował ją Łukasz, bo jemu podoba się jednokolorowa.


A pod choinką i u nas w domu czekały prezenty :)


Dostałam "pędraka" do laptopa 4Gb w kształcie krokodyla, brakujące w mojej kolekcji ostatnie dwie części przepisów Siostry Anastazji, kuferek na kosmetyki, oraz biały obrus- leży juz na stole i koszulkę nocnę ( już w niej śpię)


...kuferek po otwarciu


...biały obrus plamoodporny,
ten świąteczny już poplamili, więc nowy wylądował na stole.
Niestety moi Panowie nie dali zgody na publikowanie ich prezentów, jak to okreslił mój "pierworodny" - to prywatna sprawa.


...a na koniec oświetlona choinka.
 
1 , 2 , 3 , 4
| < Maj 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
1 2 3 4 5 6 7
8 9 10 11 12 13 14
15 16 17 18 19 20 21
22 23 24 25 26 27 28
29 30 31        
O autorze
Internetowe liczniki