piątek, 31 grudnia 2010
Sylwestrowa noc 2010/2011

 

 

Wszystkim koleżankom, kolegom i gościom na moim blogu,
życzę udanej zabawy Sylwestrowej do białego rana,
szczęśliwego i bezpiecznego powrotu do domu.
A tym, którzy spędzają tę noc
w zaciszu domowego ogniska, życzę
miłej rodzinnej atmosfery, przy blasku choinki.
 
Wszystkim tym, którzy zmuszeni są pracować
w dzisiejszą noc życzę spokojnej i bezpiecznej pracy.
 
 
My z Michałem samotnie spędzamy Sylwestra :)
W dzień pracowałam, mąż ma dyżur do jutra rana, Łukasz spędza Sylwestra w kawiarence oazowej.
A my czuwamy nad Nerem, który niemalże zdycha ze strachu i przerażenia strzelających petard :(
Dostał już silne leki uspakajające, niestety niewiele pomogły.
A dla mnie ta noc niczym się nie różni od pozostałych.
Po powrocie z pracy małe porządki i fura poświątecznego prasowania, przed telewizorem.
Jutro znów do pracy:(
Kolejne kartki.
A jednak ta poczta jakoś działa :)
Dostałam wiadomość, że przynajmniej część kartek dotarła do adresatów.
No to dzisiaj czas na kolejne:


Kartka  ze skarpetą


... i zblizenie...


Kartka z misiem TT



...i zbliżenia...




Kartka z pingwinkiem


...zbliżenia...



Kartka z bombkami


...zbliżenie...


Kartka z Mikołajami



A teraz zmykam , bo muszę pilnie zrobić kartkę dla jutrzejszego solenizanta:)
czwartek, 30 grudnia 2010
Świąteczna dla Michała.
A co , a poducha.
Haft skończyłam jeszcze w Iwoniczu czyli wiosną 2009 ,
a zaczęłam w grudniu 2008. Jak widać haft musiał swoje odleżeć, aby nabrać mocy urzędowej :)


Haft dla przypomnienia...


Tym razem inaczej wszywałam haft,
najpierw zrobiłam rankę, rogi są cięte pod kątem...


Zrobiłam tzw. kanapkę i podszyłam zieloną bawełną...


Wszywałam ściegiem ozdobnym tzw. jodełką...


A to efekt końcowy, gotowa poducha :)
środa, 29 grudnia 2010
Jeszcze raz kartki... I takie tam refleksje.
Święta już minęły, kartki rozesłane , ale ja jeszcze Was pomęczę moimi kartkami. Niestety z chwilą wrzucenia ich do skrzynki pocztowej ślad się po nich urwał. Mimo, że zostały wysłane sporo przed świętami, to ani jedna z nich nie trafiła do adresatów :(
Ech ta nasza poczta ... :(
 
Kartka z bombką :
 
 
I jeszcze zbliżenia...
 
 
 
 
Kartka mikołajkowa :
 
 
I zbliżenia...
 
 
 
Ciemna, mroźna noc :
 
 
Zbliżenia ...
 
 
 
 
Będą jeszcze dwa wpisy kartkowe (żeby Was zbytnio nie męczyć nieaktualną już tematyką świąteczną będzie kilka kartek w jednym wpisie), dobrze , że mam zrobione wcześniej zdjęcia , zanim padł aparat.
 
Niestety muszę myślec o nowym, nawet już chyba wiem co chcę, tylko problem w cenie :(

Ale prowadzić bloga bez aparatu jest raczej ciężko, dobrze, że mam zrobione część fotek z moimi pracami to najbliższe dni będę miała jak pokazywać :)
Oprócz kartek  niestety jeszcze będą ze dwa wpisy w klimatach
świąteczno - zimowych. Myślę, że mi to wybaczycie ???
 


Osobiscie nie lubię tego okresu, przed świętami bieganina i wyścig z czasem, święta, sylwester , Nowy Rok  zawsze w pracy. Ani nie poczułam świąt, a już trzeba rozebrać stroiki, bo sypią się igły, schować świąteczne serwetki do szafy i zapomnieć o nich znów na rok.

Ech ! samo życie w ciągłym biegu i pośpiechu. Coraz bardziej zazdroszczę tym co pracują 8 godz. przez 5 dni w tygodniu. Mają wolne weekendy i święta. Pracując w systemie zmianowym niedziela i święta niczym się nie różnią od dnia powszedniego. Na starość zaczynam to odczuwać.
Dzieci duże, a ja nie mam nawet wspomnień ze wspólnych niedziel, wieczerzy wigilijnej. A i moje dzieci nie wyniosą z domu rodzinnego tradycji, wspomnień o wspólnej wigilii, śpiewaniu kolęd. Zawsze brakuje, albo mamy, albo taty, albo obojga i muszą się tułać i spać  poza domem. Jakby byli z rozbitej rodziny.

poniedziałek, 27 grudnia 2010
Chwalę się prezentem :)
Pewnego dnia przed świętami zastukał Pan listowy, bo przytargał do mnie paczkę.
Moje zdziwienie było jak stąd do Kopenhagi i z powrotem, bo niczego się nie spodziewałam.
A to moja sanatoryjna koleżanka Marynia przysłała mi pudło pełne wspaniałości, ręcznie przez Nią wykonanych. Rozdziawiłam dziub ze zdziwienia, zresztą co tu stukać, pukać po klawiszach patrzcie i podziwiajcie:
 
 
Szydełkowe cudne cuda, cudeńka...
 
 
Prześliczne Mikołaje, które zawisły na choince
 
 
...gwiazdeczki mieniące się w blasku lampek choinki
 
 
Piękny Anioł, Jego uroku nie da się opisać.
 
 
Urocze aniołki i choineczka
 
 
 
Dzwoneczki , ich urody nie da się opisać.
 
Na dwa tygodnie przed świętami, Marynia wprowadziła do mojego domu nastrój świąteczny, a do mojego serca wielką radość.
Do paczki były dołączona mega paka łakoci, niestety do dzis niedotrwała :)

Maryniu bardzo serdecznie Ci dziekuję, jesteś Aniołem w ludzkiej skórze :)
 

1 , 2 , 3 , 4 , 5 ... 97
| < Listopad 2017 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
    1 2 3 4 5
6 7 8 9 10 11 12
13 14 15 16 17 18 19
20 21 22 23 24 25 26
27 28 29 30      
O autorze
Internetowe liczniki