Blog > Komentarze do wpisu
Papież Jan Paweł II cz.3 , oraz to i owo...
Ponad dwa tygodnie temu pokazywałam mój haft.
Niestety od półtora tygodnia nie postawiłam ani jednego krzyżyka.
A to wszystko przez maraton dyżurowy, potem gorączka i grypa rozłożyły mnie na obie łopatki.
 
Teraz dochodzę do siebie i czas pokazać postępy haftu:
 
 
Tak było ostatnim razem...
 
 
... a tak jest dzisiaj.
 
Teraz muszę na gwałtu rety pchać do przodu, bo czasu malutko.
 

 
Uświadomiłam to sobie dzisiaj jak poszłam z siostrą na zakupy. A co kupowałyśmy ???
Wianuszek komunijny. W Veritasach sezon komunijny w pełni, w obuwniczych całe półki butów komunijnych. To mi dało niezłego kopa do haftu.
 
Za oknem nadal zima , śniegu resztki, chociaż słoneczko raz po raz przyświeca.
Ja bardzo powoli zaczynam wracać do normalnego zycia.
Cały czas pod kontrolą lekarza i na wielkich dawkach leków
( z 50 mg na 200 mg). Jednak zaczyna mi się cokolwiek chcieć.

Powoli zaczęłam prace nad nowym wiosennym szablonem bloga, mam nadzieję częściej tutaj pisać. Może nie mam zbyt wiele do pokazania, ale jest kilka prac zaległych. Ostatnio sporo czytałam i mam kilka pozycji wartych polecenia.

Po bardzo długiej przerwie częściowo odwiedziłam Wasze blogi, nadrabiając zaległości w czytaniu. Jeszcz sporo mam do nadrobienia.
 
Dzisiaj poraz pierwszy od operacji zabrałyśmy z mamą, tatę na spacer.
Dwa razy zabieraliśmy go na wózku i samochodem do kościoła. Dzisiaj był to spacer wokół bloku i nie na wózku, ale o kulach. Tata wrócił bardzo zmęczony, jest jeszcze bardzo osłabiony.
Dokładnie dwa miesiace temu miał wypadek.
A jutro jadę z tatą na kontrolę do ortopedy.
środa, 09 marca 2011, nerula

Polecane wpisy

  • Papież Jan Paweł II cz.2

    Cały tydzień w miarę możliwości stawiałam kolejne krzyżyki na hafcie. Niestety były dni , kiedy tych krzyżyków zrobiłam zaledwie kilka. Wczoraj miałam zrobić te

  • Z motyką na słońce ???

    Bardzo serdecznie Wam dziękuję za słowa wsparcia, ciepłe myśli i oferowaną pomoc. Teraz jestem pod ścisłą kontrolą lekarza specjalisty, biorę większe dawki lek

  • Sowa dla Profesora :)

    Wczoraj skończyłam haft sowy. Miał to być haft do upominku pod choinkę dla wujka , z którym Łukasz aktualnie jest w górach. Niestety, nie udało mi się wyrobić

Komentarze
2011/03/10 09:08:21
Mirka trzymam mocno kciuki za terminowe ukończenie haftu, wierzę, że zdążysz. Na prawdę go przybywa.
-
2011/03/10 16:08:03
Moje oczy również widzą,że sporo przybyło.... dasz radę na pewno....a tacie dużo zdrowia.
-
madziorek-myslipisane
2011/03/10 21:54:12
Dużo zdrówka Wam życzę i dziękuję Ci że mimo tych wszystkich niedogodności jakie Cie spotykają znalazłaś czas żeby mnie odwiedzić. Trzymam kciuki żeby wszystko było dobrze i hafcik szybciutko leciał ku końcowi ;-)
-
2011/03/11 07:55:12
Mireczko całkiem sporo już masz,jest się z czego cieszyć.Teraz już może być tylko lepiej:)Pozdrawiam i życzę wszystkim zdrówka i siły.Teraz na wiosnę to każdy taki słaby,a ja jakoś bez chęci do wszystkiego;(
-
elau66wr
2011/03/11 10:49:10
Trzymaj się Mireczko. Teraz ja mam tatę w szpitalu i serce obolałe moje, bo nijak pogodzić mi pracy - studiowania w weekendy i wyjazdu do ojca z Wrocławia do Zielonej Góry. Bogu dziękuję, że są telefony komórkowe. Nałogu puzzlowego wcale się nie dziwię...najpiękniej układa się góry w śniegu - ha ha same białe kawałki.
-
2011/03/11 16:56:20
Dużo, dużo zdrowia dla Taty,
Papież zapowiada się zachwycająco.
Internetowe liczniki